Start Nasze historie Strata Dziecka Marcinek (02.06.2007)

 

Dlaczego Rodzice Po Stracie

Utwórz swoją wizytówkę


 Tak bardzo krótko… ale przez te wszystkie poranki, dni, wieczory i noce  z Tobą czuliśmy wielką siłę, którą nam dawałeś oraz wspaniałą, coraz dojrzalszą i coraz czulej okazywaną przez Ciebie miłość.

Dziękujemy Ci za to wielkie, nieopisane Szczęście, którym nas tak po ziemsku, a jednocześnie w nieziemski (teraz wiemy, że w Anielski…) sposób obdarowałeś. Dziękujemy Ci za wspólne wakacje nad morzem, za jedyny, niezapomniany wypad do kina (Auta), za buziaki, za przytulanki, za niekończące się pomysły na nowe zabawy, za Twoje dziecięce (lecz zadziwiająco dojrzałe już) poczucie humoru, za wspólne spacery, czytanie i oglądanie bajek, wspólne posiłki, za Twoje pełne mądrości, często cudownie zamyślone, piękne oczy i…. po prostu za wszystko!!!

Rozstanie z Tobą (które „przyszło jak złodziej, w nocy…”, choć walczyłeś bardzo dzielnie z wysoką gorączką, z trudem próbując dojść do siebie po trudnej operacji kardiochirurgicznej w… tym samym szpitalu I.C.Z.M.P. w Łodzi) było dla nas najtrudniejszą chwilą w życiu, w którą do tej pory nie możemy uwierzyć. Chwilą, która jest jak powracający w myślach koszmar, który zaczął się o 3ciej w nocy, kiedy przyszła po nas znajoma pielęgniarka z oddziału kardiologii. A przecież obiecaliśmy Ci, odprowadzając Cię na salę operacyjną, że spotkamy się niedługo – będziemy Cię odwiedzać w sali pooperacyjnej.

I odwiedzaliśmy Cię – Ty wiesz o tym. Niestety, nie dane nam było tym razem przenieść się z Tobą w kolejny etap życia – na oddział kardiochirurgii, z którego, jak mieliśmy nadzieję, po kilku tygodniach wyszlibyśmy do domu.. Pozostała wielka, głęboka rana w sercach nas wszystkich: babć i dziadków, cioć, wujków, kuzynów, rodziny, przyjaciół i znajomych - wszystkich, którzy mieli możliwość Cię poznać... – rana, która, mamy nadzieję, zagoi się, ale dopiero… po tamtej stronie, kiedy znowu się spotkamy i bardzo mocno Cię przytulimy.

Teraz, kiedy „przestałeś się pojawiać” (choć jesteś z nami, co wielokrotnie delikatnie sygnalizowałeś na swój Misiowo-Anielski sposób…), jest nam bardzo, bardzo trudno żyć  i szukać sensu każdego dnia… Jednak Ty, Marcinku dodajesz nam sił, by trwać, aż do spotkania z Tobą, które „kiedyś-znowu-na pewno” nastąpi! Tak bardzo tęsknimy, myślimy, wspominamy i marzymy o Tobie! Czasem odwiedzasz nas we śnie…

Dziś, jak co dzień, odwiedzimy Twój „ogródek”, by oddać cześć naszemu ukochanemu Pyzatkowi, który, wbrew naszej woli, został Aniołkiem. Tylko to nam pozostało, zamiast spacerów, zabaw, karmienia, przytulania i kąpieli… No i nadzieja, że tam - po drugiej stronie – będziemy mogli tak „po ziemsku” spędzić z Tobą Wieczność!

Ty wiesz, Pyzatku, że jeśli nas kiedyś zapytasz: „A czy mnie jeszcze kochacie?”, to odpowiemy: „Najbardziej na całym Świecie, Syneczku… najbardziej na całym Świecie”.

Z Marcinkiem rozstaliśmy się na jakiś czas (choć na Ziemi „czas długi trwać może to…” cyt. z Jego ulubionego Kubusia Puchatka) 2.06.2007r. w nocy. Podczas pożegnania z naszym ukochanym Synkiem czuliśmy oboje niesamowity, przepiękny, pewnie anielski… zapach kwiatów…, który od tamtej pory niespodziewanie pojawił się jeszcze kilka razy w naszym otoczeniu… Ten zapach i inne liczne znaczki dają nam nadzieję na spotkanie z naszym wspaniałym Syneczkiem.

Ale teraz przed nami jest jeszcze życie na planecie Ziemia – nie wiemy, jak długie, ale wiemy, że będzie mu towarzyszyła anielska obecność Marcinka – naszego pełnego ziemskiej radości i optymizmu Wielkiego Szczęścia. Do zobaczenia nasz ukochany Pyzaty Syneczku!

Agnieszka i Michał z Bydgoszczy

 

 

Witamy Cię na naszej stronie. Pragniemy by to miejsce stało się azylem dla osieroconych rodziców; a także tych, którzy borykają się z chorobą własnego dziecka. Zależy nam aby tacy rodzice stracili owo nieznośne poczucie wyjątkowości, którego zapewne doświadczają w swoim środowisku, by mogli podzielić się swoim bólem, tęsknotą, trudem, drobnymi  radościami, by mogli opowiedzieć o swoim dziecku. Pamiętaj, nie jesteś sam.

Chata. Young William Paul

Chata. Young William Paul 

Najmłodsza córka Mackenziego Allena Phillipsa Missy została porwana podczas rodzinnych wakacji. W opuszczonej chacie, ukrytej na pustkowiach Oregonu,  znaleziono ślady wskazujące na to, że została brutalnie zamordowana, ale ciała dziewczynki nie odnaleziono. Cztery lata później pogrążony w Wielkim Smutku Mack dostaje tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej właśnie chaty na weekend. Wbrew rozsądkowi Mack przybywa do chaty w zimowe popołudnie i wkracza do swojego najmroczniejszego koszmaru. Jednakże to, co tam znajduje, na zawsze odmienia jego życie.

Więcej …
 
Kalinka. Andrzej Lipiński

Kalinka. Andrzej Lipiński.

Kalinka to opowieść ojca, który próbuje zrozumieć sens nieuleczalnej choroby swojego dziecka. Przez sześć lat życia Kalinki nieustannie poszukuje kontaktu z córką. Każdego dnia spogląda w oczy swojej małej Roślinki, by wyczytać z nich to, czego nie może usłyszeć. Nie chcąc pogodzić się z diagnozą lekarzy, Barka i Andrzej nauczyli się obsługiwać prywatny oddział intensywnej terapii, szukali ratunku u energoterapeutów, uzdrowicieli i indyjskiego guru.

Więcej …
 
Hospicjum dla nienarodzonych

Hospicjum dla nienarodzonych

Perinatalna opieka paliatywna to kompleksowa pomoc: medyczna, psychologiczna i duchowa dla rodziców nieuleczalnie chorego płodu, którzy zdecydowali się na urodzenie dziecka, a nie przerwanie ciąży.

Więcej …
 
Rozmowa m.inn z Agnieszką Kalugą
 Rozmowa m.inn z Agnieszką Kalugą (2005)

W USA 15 października jest Dniem Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych - wtedy na znak solidarności z osieroconymi rodzicami wszyscy przypinają sobie różowo-błękitne wstążeczki. W Polsce z inicjatywy organizacji "Dlaczego?" jutro w kościołach odbędą się msze w intencji dzieci i rodziców. 

Więcej …
 
Proszę księdza
Proszę księdza,  Nie tak dawno, w tym właśnie kościele (...)

przyrzekaliśmy sobie miłość i wierność; przyrzekaliśmy, że wychowamy w wierze dzieci, którymi Bóg nas obdarzy. Niestety, wychowanie naszego dziecka nie było nam dane. Jedyne, co możemy dla niego zrobić, to godnie je pożegnać. Nasz misternie tkany świat, swoisty mikrokosmos, rozsypał się w drobny mak. Nasze marzenia, nieśmiało snute plany legły w gruzach.

Więcej …
 
   
 


UWAGA!
Informujemy, że serwis internetowy www.dlaczego.org.pl  nie jest poradnikiem medycznym ani psychologicznym.. 

Staramy się, aby informacje, które w nim umieszczamy były rzetelne, jednak konkretne przypadki chorób 

powinny zostać skonsultowane z lekarzem-specjalistą lub psychoterapeutą.  Autorzy zamieszczonych tutaj artykułów oraz pomysłodawcy strony, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ewentualne błędy, ani żadnych konsekwencji, które mogą wyniknąć z zastosowania informacji tu zawartych.  Pragniemy podkreślić także, że niniejszy serwis nie pełni roli terapeutycznej, 

forum nie stanowi grupy wsparcia, i nie zastępuje terapii. 

 Copyright © 2005 -2007 Dlaczego Kontakt Wszelkie prawa autorskie do artykułów i tekstów zamieszczonych na tej witrynie należą do ich autorów. Kopiowanie, przetwarzanie w jakiejkolwiek formie w całości, lub fragmentach jest zabronione. 

Witryna znajduje się na serwerze www.zigzag.pl Istnieje od marca 2005 roku.