dlaczego.org.pl  
Forum dlaczego.org.pl  >> ORGANIZACYJNE
You are not logged in       

Poznań, prezentacja - nowy tekst na ulotkę
zorka  
10-05-2006 15:42
[     ]
     
Str. 1

(Logo DLACZEGO)


Gdy umiera dziecko, wraz z nim umiera nasza wizja przyszłości, plany i marzenia. Bólu nie da się okpić, zapomnieć... Trzeba go przeżyć w pełni świadomie i w całej jego ostrości – by móc iść dalej.
Poczucie osamotnienia i wyobcowania potęgują ból.

Organizacja Dlaczego, formalnie zarejestrowana jako Koło przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, skupia rodziców zranionych utratą dziecka oraz rodziców dzieci nieoperacyjnie chorych.
Działamy z potrzeby serca, na zasadzie wolontariatu.
Poczucie ciążącej wyjątkowości, którego doświadczaliśmy, stało się początkiem intensywnych poszukiwań osób w podobnej sytuacji.
W lutym 2005 roku powstało Dlaczego, którego cel to przede wszystkim pomoc rodzicom. Chcemy stanowić pomost pomiędzy nimi a resztą społeczeństwa.
Nasze działania zaowocowały grupami wsparcia, szkoleniami, a także licznymi artykułami, audycjami, programami telewizyjnymi, wreszcie filmem dokumentalnym Moniki Górskiej, który zdobył najwyższą nagrodę, telewizyjnego Oskara, w konkursie Circom Regional pokonując 60 innych dokumentów z całej Europy.
Głęboko wierzymy w sens i potrzebę naszych działań. Wkładamy sporo energii w to, by osieroceni rodzice nie musieli być skazani na - czasem - bezduszną obojętność ze strony lekarzy oraz ostracyzm społeczny, by w sytuacji śmierci bądź choroby dziecka traktowano całą rodzinę z szacunkiem i godnością.

Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Nieoperacyjnie Chorych
www.dlaczego.org.pl



współpracujemy ze Stowarzyszeniem Rodziców po Poronieniu
www.poronienie.pl

Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu powstało z inicjatywy grupy kobiet, które połączyło trudne doświadczenie poronienia. Poprzez swoje działania (m.in. prezentacje w szpitalach i uczelniach medycznych, kampanię „Poronienie jest tragedią”) oraz serwis internetowy stowarzyszenie chce zmienić stereotypy społeczne dotyczące postrzegania problemu poronienia (negowanie uczuć kobiety i poronienia jako utraty dziecka, odmowa prawa do żałoby, mylenie poronienia z aborcją), a także wpłynąć na stworzenie pozytywnych wzorców zachowań personelu medycznego w szpitalach.

-----------------------------
Str. 2

Rocznie ponad 40 000 kobiet przeżywa tragedię poronienia, ponad 2000 matek rodzi martwe dzieci. Nie możemy sprawić, by dzieci nie umierały, lecz możemy starać się pomagać rodzicom w przejściu owego najtrudniejszego doświadczenia.

Istotne kwestie:

- Dla rodziców pragnących dziecka poronienie jest tragedią. Oczekują oni zrozumienia ze strony personelu medycznego, iż to, co medycznie jest zarodkiem, dla nich jest dzieckiem, które właśnie tracą.

- W szpitalach (gdzie można już „rodzić po ludzku”) zachowanie personelu medycznego w sytuacji straty jest często przyczyną niepotrzebnych cierpień rodziców. Umieszczanie kobiet w sytuacji przegranych narodzin w jednym pomieszczeniu ze szczęśliwymi matkami, ignorowanie ich, odradzanie lub wręcz uniemożliwianie pożegnania nieżyjącego dziecka – to dodatkowe traumatyczne wspomnienia utrudniające przeżycie żałoby.

- Możliwość uzyskania znieczulenia przy „zwykłym” porodzie jest już normą, jednak kobietom tracącym dziecko w wyniku późnego poronienia lub przedwczesnego porodu bywa odbierana.


- Rodzice mają prawo do godnego porodu, pożegnania oraz pochowania dziecka. Zgodnie z polskimi przepisami każde dziecko - bez względu wagę oraz na wiek ciąży - może zostać pochowane. Warto by personel medyczny poinformował o tym rodziców.

- Sprowadzanie przez księży pogrzebu do „pokropku” jest niezgodne z przepisami prawa kanonicznego. Każde dziecko, nawet najmniejsze i nieochrzczone, ma prawo do pogrzebu.

[tu jeszcze coś trza dopisać, na razie wena mnie opuściła]
--------------

Str. 3

Lista życzeń osieroconych rodziców:

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym mieć je z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Nie udawaj też, że dziecko nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.


3. Płaczę gdy mówisz o moim dziecku? To nie twoja wina. Czuję twoją troskę. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, a to mój ulubiony teraz temat. Pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem - dziękuję Ci za to.

4. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe więc nie unikaj mnie, proszę. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

5. Czuję, że myślisz o mnie i się modlisz. Czuję, że śmierć mojego dziecka boli Ciebie także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

6. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem roku. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; zrozum jednak, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu tej śmierci do ostatniego dnia życia.

7. Nie mów do mnie: „Bądź szczęśliwa”, „Przestań do tego wracać”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

8. Moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę, bądź cierpliwy w stosunku do mnie.

9. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „Nie jest mi dobrze”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.

10. Twoja rada by "Żyć dzień za dniem" jest doskonała. Jednak obecnie dzień to zbyt dużo dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godziny na godzinę.

11. Zaproponuj od czasu do czasu by pojechać ze mną na cmentarz. Daj znać że pamiętasz.

12. Nie mów: „Jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci”. Być może będzie mi dane cieszyć się kolejnym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. Żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.

(tłum. M. Harrison)

[...Magdo, listę życzeń mocno skróciłam (ze względu na objetość ulotki i liczne powtórzenia tego samego) i korektorsko obrobiłam (nie zgadzały się rodzaje - raz męski, raz żeński - było trochę bałaganu, powtórzeń - zresztą odsyłam wszystkich do wnikliwszej lektury oryginału ze str. głównej, skądinąd też do korekty)

----------------------
Str. 4

Słoń w pokoju

W pokoju jest słoń.
Jest ogromny, pękaty, trudno się obok niego przecisnąć.
Mimo to przeciskamy się rzucając „Jak się masz” i „Wszystko w porządku”…
I tysiąc innych banalnych pogawędek.
Rozmawiamy o pogodzie.
Rozmawiamy o pracy.
Rozmawiamy o wszystkim innym – tylko nie o słoniu w pokoju.
W pokoju jest słoń.
Wszyscy wiemy, że tam jest.
Jest ciągle w naszych myślach.
Bo widzisz, dla Ciebie to jest bardzo duży słoń.
Ale nie rozmawiamy o słoniu w pokoju.
Och proszę, wypowiedz jej imię.
Proszę, powiedz znów Laura.
Proszę porozmawiajmy o słoniu w pokoju.
Jeśli porozmawiamy o jej śmierci,
Może będziemy mogli porozmawiać o jej życiu.
Czy mogę powiedzieć Laura i nie odwracać wzroku?
Bo jeśli nie mogę, to zostawiasz mnie
Samą… w pokoju….
Ze słoniem.

Terry Kettering


----------------

kontakt:
Poznań: Agnieszka Kaluga 508 294 707
Warszawa: Anna Olej-Kobus 607 317 078
Kraków: Irmina Miernikiewicz 502 088 987


Adres:
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
DLACZEGO - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych
ul. Kredytowa 1A/13
00-056 WARSZAWA

Numer konta:
57 1160 2202 0000 0000 6794 2361
posiadacz rachunku:
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
z dopiskiem:
Dla "DLACZEGO" Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych 

Last edited on 10-05-2006 15:45 by zorka

Re: Poznań, prezentacja - nowy tekst na ulotkę
ewamonika1  
10-05-2006 16:02
[     ]
     
Agnieszko,
czy w nazwie Dlaczego - dawac słowo nieoperacyjnie? Ruzumiem owo dopowiedzenie, ale we wcześniejszym zdaniu jest taka informacja, natomiast oficjalna nazwa jest bez tego słowa. Do rozważenia.

Za resztę - dzięki :)

e. 
---------------
http://www.wady-dloni.org.pl/


Re: Poznań, prezentacja - nowy tekst na ulotkę
aniao3  
10-05-2006 21:46
[     ]
     
drobne uwagi:

str. 1
na poczatku po txt wprowadzajacym dalabym:

Dlaczego - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych, formalnie zarejestrowan....
zeby jasno podac nasza pelna nazwe ino teraz widze ze sie to by powtarzalo z rozwinieciem nazwy. TO pytanie czy pelna nazwe dajemy tylko na 4 stronie?

bo ponizej dalas ta nazwe - ale brak w niej najwazniejszego czlonu czyli Dlaczego no i generlanie dobrze jest nazwe dac na samej gorze i wyboldowac.
uf, uh...

potem dalabym

wspolpraca:
Stow Rodz po pOronieniu i txt dalej

co by nie powtarzac 2 razy tej anzwy dla odmiany
wyslalam ci na maila

i pod rozwage czy najpier tel a potem adres czy odwrotnie?
bo teraz te kontakty tel jakos tak wisza - i nie wiadomo kto to co to i sakd a taka to by od razu bylo ze to Dlaczego.
sie mi wydaje
uf
a
uf



tekst ostatecznie ostateczny
aniao3  
10-05-2006 21:59
[     ]
     
Str. 1

Logo DLACZEGO

Gdy umiera dziecko, wraz z nim umiera nasza wizja przyszłości, plany i marzenia. Bólu nie da się okpić, zapomnieć... Trzeba go przeżyć w pełni świadomie i w całej jego ostrości – by móc iść dalej.
Poczucie osamotnienia i wyobcowania potęgują ból.


Dlaczego - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych, formalnie zarejestrowana jako Koło przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, skupia rodziców zranionych utratą dziecka oraz rodziców dzieci nieoperacyjnie chorych. Działamy z potrzeby serca, na zasadzie wolontariatu.
Poczucie ciążącej wyjątkowości, którego doświadczaliśmy, stało się początkiem intensywnych poszukiwań osób w podobnej sytuacji.
W lutym 2005 roku powstało Dlaczego, którego cel to przede wszystkim pomoc rodzicom. Chcemy stanowić pomost pomiędzy nimi a resztą społeczeństwa.
Nasze działania zaowocowały grupami wsparcia, szkoleniami, a także licznymi artykułami, audycjami, programami telewizyjnymi, wreszcie filmem dokumentalnym Moniki Górskiej, który zdobył najwyższą nagrodę, telewizyjnego Oskara, w konkursie Circom Regional pokonując 60 innych dokumentów z całej Europy.
Głęboko wierzymy w sens i potrzebę naszych działań. Wkładamy sporo energii w to, by osieroceni rodzice nie musieli być skazani na - czasem - bezduszną obojętność ze strony lekarzy oraz ostracyzm społeczny, by w sytuacji śmierci bądź choroby dziecka traktowano całą rodzinę z szacunkiem i godnością.
www.dlaczego.org.pl


współpraca:

+ logo Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu powstało z inicjatywy grupy kobiet, które połączyło trudne doświadczenie poronienia. Poprzez swoje działania (m.in. prezentacje w szpitalach i uczelniach medycznych, kampanię „Poronienie jest tragedią”) oraz serwis internetowy stowarzyszenie chce zmienić stereotypy społeczne dotyczące postrzegania problemu poronienia (negowanie uczuć kobiety i poronienia jako utraty dziecka, odmowa prawa do żałoby, mylenie poronienia z aborcją), a także wpłynąć na stworzenie pozytywnych wzorców zachowań personelu medycznego w szpitalach.
www.poronienie.pl



Str. 2

Rocznie ponad 40 000 kobiet przeżywa tragedię poronienia, ponad 2000 matek rodzi martwe dzieci. Nie możemy sprawić, by dzieci nie umierały, lecz możemy starać się pomagać rodzicom w przejściu owego najtrudniejszego doświadczenia.

Wybrane problemy:

- Dla rodziców pragnących dziecka poronienie jest tragedią. Oczekują oni zrozumienia ze strony personelu medycznego, iż to, co medycznie jest zarodkiem, dla nich jest dzieckiem, które właśnie tracą.

- W szpitalach (gdzie można już „rodzić po ludzku”) zachowanie personelu medycznego w sytuacji straty jest często przyczyną niepotrzebnych cierpień rodziców. Umieszczanie kobiet w sytuacji przegranych narodzin w jednym pomieszczeniu ze szczęśliwymi matkami, ignorowanie ich, odradzanie lub wręcz uniemożliwianie pożegnania nieżyjącego dziecka – to dodatkowe traumatyczne wspomnienia utrudniające przeżycie żałoby.

- Możliwość uzyskania znieczulenia przy „zwykłym” porodzie jest już normą, jednak kobietom tracącym dziecko w wyniku późnego poronienia lub przedwczesnego porodu bywa często odbierana. A przecież po stracie nie ma żadnej nagrody za cierpienie – pozostaje tylko ból fizyczny i psychiczny.

- Rodzice mają prawo do godnego porodu, pożegnania oraz pochowania dziecka. Zgodnie z polskimi przepisami każde dziecko - bez względu wagę oraz na wiek ciąży - może zostać pochowane. Warto by personel medyczny poinformował o tym rodziców.

- Sprowadzanie przez księży pogrzebu do „pokropku” jest niezgodne z przepisami prawa kanonicznego. Każde dziecko, nawet najmniejsze i nieochrzczone, ma prawo do pogrzebu.

- Rodzice po stracie są rodzicami.


Str III

Lista życzeń osieroconych rodziców:

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym mieć je z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Nie udawaj też, że dziecko nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

3. Płaczę gdy mówisz o moim dziecku? To nie twoja wina. Czuję twoją troskę. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, a to mój ulubiony teraz temat. Pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem - dziękuję Ci za to.

4. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe więc nie unikaj mnie, proszę. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

5. Czuję, że myślisz o mnie i się modlisz. Czuję, że śmierć mojego dziecka boli Ciebie także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

6. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem roku. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; zrozum jednak, że mój żal nie będzie mieć końca. Będę cierpiała z powodu tej śmierci do ostatniego dnia życia.

7. Nie mów do mnie: „Bądź szczęśliwa”, „Przestań do tego wracać”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

8. Moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę, bądź cierpliwy w stosunku do mnie.

9. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „Nie jest mi dobrze”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.
10. Twoja rada by "Żyć dzień za dniem" jest doskonała. Jednak obecnie dzień to zbyt dużo dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godziny na godzinę.
11. Zaproponuj od czasu do czasu by pojechać ze mną na cmentarz. Daj znać że pamiętasz.
12. Nie mów: „Jesteś młoda, będziesz miała kolejne dzieci”. Być może będzie mi dane cieszyć się kolejnym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. Żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.
(tłum. M. Harrison)

Str. IV

Słoń w pokoju

W pokoju jest słoń.
Jest ogromny, pękaty, trudno się obok niego przecisnąć.
Mimo to przeciskamy się rzucając „Jak się masz” i „Wszystko w porządku”…
I tysiąc innych banalnych pogawędek.
Rozmawiamy o pogodzie.
Rozmawiamy o pracy.
Rozmawiamy o wszystkim innym – tylko nie o słoniu w pokoju.
W pokoju jest słoń.
Wszyscy wiemy, że tam jest.
Jest ciągle w naszych myślach.
Bo widzisz, dla Ciebie to jest bardzo duży słoń.
Ale nie rozmawiamy o słoniu w pokoju.
Och proszę, wypowiedz jej imię.
Proszę, powiedz znów Laura.
Proszę porozmawiajmy o słoniu w pokoju.
Jeśli porozmawiamy o jej śmierci,
Może będziemy mogli porozmawiać o jej życiu.
Czy mogę powiedzieć Laura i nie odwracać wzroku?
Bo jeśli nie mogę, to zostawiasz mnie
Samą… w pokoju….
Ze słoniem.

Terry Kettering

----------------
Adres:
DLACZEGO - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci
ul. Kredytowa 1A/13
00-056 WARSZAWA

kontakt:
Poznań: Agnieszka Kaluga 508 294 707
Warszawa: Anna Olej-Kobus 607 317 078
Kraków: Irmina Miernikiewicz 502 088 987

Numer konta:
57 1160 2202 0000 0000 6794 2361
posiadacz rachunku:
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
z dopiskiem:
Dla "DLACZEGO" Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych 


Re: tekst ostatecznie ostateczny
zorka  
11-05-2006 10:10
[     ]
     
Anka, dobrze jest tylko akapity (które wychodzą w mailu) są źle poustawiane. Jełsi jeszcze klamka nie zapadła - zrobię, jełśi tak - przeżyjemy, bo to kosmetyka tylko.
:)
No. 


ostateczna
zorka  
12-05-2006 10:30
[     ]
     
Str. 1

Logo DLACZEGO

Gdy umiera dziecko, wraz z nim umiera nasza wizja przyszłości, plany i marzenia. Bólu nie da się uniknąć, ani o nim zapomnieć... Trzeba go przeżyć w pełni świadomie i w całej jego ostrości – by móc iść dalej. Nie można jednak pozwolić, by ból potęgowało poczucie osamotnienia i wyobcowania.


Dlaczego - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych, formalnie zarejestrowana jako Koło przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, skupia rodziców zranionych utratą dziecka oraz rodziców dzieci nieoperacyjnie chorych. Działamy z potrzeby serca, na zasadzie wolontariatu. Poczucie ciążącej wyjątkowości, którego doświadczaliśmy, stało się początkiem intensywnych poszukiwań osób w podobnej sytuacji.

W lutym 2005 roku powstało Dlaczego, którego cel to przede wszystkim pomoc rodzicom. Chcemy stanowić pomost pomiędzy nimi, a resztą społeczeństwa.
Nasze działania zaowocowały grupami wsparcia, szkoleniami oraz licznymi artykułami, audycjami, programami telewizyjnymi, wreszcie filmem dokumentalnym Moniki Górskiej, który zdobył pierwszą nagrodę w najbardziej prestiżowym europejskim konkursie filmów dokumentalnych Circom Regional.

Głęboko wierzymy w sens i potrzebę naszych działań.
Wkładamy sporo energii w to, by osieroceni rodzice nie musieli być skazani na - często - bezduszną obojętność ze strony lekarzy oraz ostracyzm społeczny. By w sytuacji śmierci bądź choroby dziecka traktowano całą rodzinę z szacunkiem i godnością.
www.dlaczego.org.pl


współpraca:

+ logo

Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu powstało z inicjatywy grupy kobiet, które połączyło doświadczenie poronienia. Poprzez swoje działania (m.in. prezentacje w szpitalach i na uczelniach medycznych, kampanię „Poronienie jest tragedią” oraz serwis internetowy) stowarzyszenie chce zmienić stereotypy społeczne dotyczące postrzegania problemu poronienia (negowanie uczuć kobiety, negowanie poronienia jako utraty dziecka, odmowa prawa do żałoby, mylenie poronienia z aborcją), a także wpłynąć na stworzenie pozytywnych wzorców zachowań personelu medycznego w szpitalach.
www.poronienie.pl


Str. 2

Rocznie ponad 40 000 kobiet przeżywa poronienie, ponad 2000 matek rodzi martwe dzieci. Nie możemy sprawić, by dzieci nie umierały, lecz możemy pomagać rodzicom w przejściu tego najtrudniejszego doświadczenia.

Wybrane problemy:

- Dla rodziców pragnących dziecka poronienie jest tragedią. Oczekują oni ze strony personelu medycznego zrozumienia, że to, co z biologicznego punktu widzenia jest zarodkiem, dla nich jest dzieckiem, które właśnie tracą.

- W szpitalach (gdzie można już „rodzić po ludzku”) zachowanie personelu medycznego w sytuacji straty jest często przyczyną niepotrzebnych cierpień rodziców. Umieszczanie kobiet w sytuacji przegranych narodzin w jednym pomieszczeniu ze szczęśliwymi matkami, ignorowanie ich, odradzanie lub wręcz uniemożliwianie pożegnania nieżyjącego dziecka – to dodatkowe traumatyczne wspomnienia utrudniające przeżycie żałoby.

- Możliwość uzyskania znieczulenia przy „zwykłym” porodzie jest już normą, jednak kobietom tracącym dziecko w wyniku późnego poronienia lub przedwczesnego porodu bywa często odbierana.

- Rodzice mają prawo do godnego porodu, pożegnania oraz pochowania dziecka. Zgodnie z polskimi przepisami każde dziecko - bez względu wagę oraz na wiek ciąży - może zostać pochowane. Warto by personel medyczny poinformował o tym rodziców.

- Sprowadzanie przez księży pogrzebu do „pokropku” jest niezgodne z przepisami prawa kanonicznego. Każde dziecko, nawet najmniejsze i nieochrzczone, ma prawo do pogrzebu.

- Często w odbiorze społecznym rodzice po stracie nie są rodzicami. A przecież pozostaną nimi do końca życia.


Str III

Lista życzeń osieroconych rodziców:

1. Chciałabym, by moje dziecko nie umarło. Chciałabym mieć je z powrotem.

2. Chciałbym, byś się nie bał wymawiając imię mojego dziecka. Nie udawaj też, że dziecko nie istniało. Słowa mniej bolą niż uporczywe milczenie.

3. Płaczę gdy mówisz o moim dziecku? To nie Twoja wina. Czuję Twoją troskę. Rozmawiasz ze mną o moim dziecku, a to teraz mój ulubiony temat. Pozwoliłeś mi podzielić się smutkiem - dziękuję Ci za to.

4. Bycie rodzicem w żałobie nie jest zaraźliwe więc nie unikaj mnie, proszę. Potrzebuję Cię teraz bardziej niż kiedykolwiek.

5. Czuję, że myślisz o mnie i się modlisz. Czuję, że śmierć mojego dziecka boli Ciebie także. Chciałabym o tym wiedzieć: powiedz mi to przez telefon, napisz list lub uściśnij mnie.

6. Chciałbym żebyś nie oczekiwał, że moja żałoba skończy się wraz z upływem roku. Pierwsze miesiące są dla mnie szczególnie traumatyczne; zrozum jednak, że mój żal nie będzie mieć końca.

7. Nie mów do mnie: „Bądź szczęśliwa”, „Przestań do tego wracać”. Nie sprostam żadnemu z tych oczekiwań przez długi czas.

8. Moje życie roztrzaskało się w drobny mak. Wiem, że to przygnębiające być blisko mnie, gdy tak czuję. Proszę, bądź cierpliwy w stosunku do mnie.

9. Gdy mówię "U mnie w porządku", chciałabym, byś zrozumiał, że „Nie jest mi dobrze”, a każdy dzień to zmaganie się ze śmiercią mojego dziecka.
10. Twoja rada by "Żyć dzień za dniem" jest doskonała. Jednak obecnie dzień to zbyt dużo dla mnie. Chciałabym wiedzieć, że daję sobie radę z godziny na godzinę.
11. Zaproponuj od czasu do czasu, by pojechać ze mną na cmentarz. Daj znać, że pamiętasz.
12. Nie mów: „Jesteś młoda, będziesz jeszcze miała dzieci”. Być może będzie mi dane cieszyć się kolejnym dzieckiem, najpierw jednak muszę opłakać to, które odeszło. Żadne inne dziecko mi go nie zastąpi.
(tłum. M. Harrison)

Str. IV

Słoń w pokoju

W pokoju jest słoń.
Jest ogromny, pękaty, trudno się obok niego przecisnąć.
Mimo to przeciskamy się rzucając „Jak się masz” i „Wszystko w porządku”…
I tysiąc innych banalnych pogawędek.
Rozmawiamy o pogodzie.
Rozmawiamy o pracy.
Rozmawiamy o wszystkim innym – tylko nie o słoniu w pokoju.
W pokoju jest słoń.
Wszyscy wiemy, że tam jest.
Jest ciągle w naszych myślach.
Bo widzisz, dla Ciebie to jest bardzo duży słoń.
Ale nie rozmawiamy o słoniu w pokoju.
Och proszę, wypowiedz jej imię.
Proszę, powiedz znów Laura.
Proszę porozmawiajmy o słoniu w pokoju.
Jeśli porozmawiamy o jej śmierci,
Może będziemy mogli porozmawiać o jej życiu.
Czy mogę powiedzieć Laura i nie odwracać wzroku?
Bo jeśli nie mogę, to zostawiasz mnie
Samą… w pokoju….
Ze słoniem.

Terry Kettering

----------------
Adres:
DLACZEGO - Organizacja Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci
ul. Kredytowa 1A/13
00-056 WARSZAWA

kontakt:
Poznań: Agnieszka Kaluga 508 294 707
Warszawa: Anna Olej-Kobus 607 317 078
Kraków: Irmina Miernikiewicz 502 088 987

Numer konta:
57 1160 2202 0000 0000 6794 2361
posiadacz rachunku:
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci
z dopiskiem:
Dla "DLACZEGO" Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych 


Re: ostateczna
achulka  
12-05-2006 11:41
[     ]
     
chyba wczoraj za późno wysłałam moje namiery.
czy można jeszcze dopisać Szczecin i namiary na mnie i jaewę? 


Re: ostateczna
zorka  
14-05-2006 20:08
[     ]
     
Jest Szczecin:) 


::   w górę   ::
Jump to :
Forum tworzone przez W-Agora