dlaczego.org.pl  
Forum dlaczego.org.pl  >> CHORE DZIECKO
You are not logged in       

wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
29-01-2010 16:45
[     ]
     
dziewczyny ratujcie,dostalam wynik z Toxoplazmozy IgG ilościowo 20.8 index dodatni bardzo sie martwie że jest bardzo zły przedtem miałam tylko4.4.wytłumaczcie mi o co chodzi mój lekarz nie odbiera bardzo sie martwie odpiszcie 

Last edited on 07-02-2010 09:50 by becia83

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
Gosia2010  
01-02-2010 14:02
[     ]
     
Nie martw się, ja miałam IGg 66IU/ml i nic się nie działo. Po pierwsze jakie miałaś IgM? Jeżeli wynik był ujemny, to najprawdopodobniej Twoje wyniki oznaczają, że kiedyś dawno temu zaraziłaś się tokspoplazmozą i uodporniłaś się już na tego pierwotniaka. Ja miałam ujemne IgM i wysokie IgG. Moja lekarka dla świętego spokoju kazała mi jeszcze wykonać badanie na awidność przeciwciał tokspolazmozy, które potwierdziło, że zarażenie było stare (dla swojego spokoju też zrób sobie takie badanie - polega na pobraniu krwi). Jeżeli jesteś z Warszawy, możesz sobie też pójść na konsultację do dr. Piotra Kajfasza, specjalisty chorób zakaźnych. On przyjmuje w centrum medycznym LIM, w tym samym budynku co hotel Mariott przy Al. Jerozolimskich. Podobnież jest autirytetem w tych sprawach. Także głowa do góry i na razie niczym się nie martw. Pozdrawiam, 
Mama Aniołków: Jagódki (19tc +22.02.2010) i Maleństwa (9tc +05.07.2010),
oraz Lenusi
Gosia2010

Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
01-02-2010 20:25
[     ]
     
wiesz dziś zrobiłam też IgM wyszło 0.147 ujemny,wiesz bardzo sie boje,jestem ze Świebodzina,choć bardzo ci dziękuje,bardzo sie martwie jutro jadę aż do Katowic sprawdzić serduszko dzidziuśia,serce mi wali z nerów,wiesz tyle tego wytrzewienie głowka serduszko ,wiec bardzo bardzo sie boje,ale dziękuje że są takie dobre osoby na które moge liczyc. 

Last edited on 07-02-2010 09:50 by becia83

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
Gosia2010  
02-02-2010 23:05
[     ]
     
Skoro IgM jest ujemne, to zgodnie z moim doświadczeniem, możesz mieć pewność, że już dawno uodporniłaś się na tego pierwotniaka i nie mógł on zaszkodzić dzidziusiowi. Mi też IgG wzrosło pomiędzy pierwszym a kolejnym badaniem. Wiem, że to ciężko, ale nie martw się na zapas. Dzidzia potrzebuje dużo pozytywnych emocji od swojej mamy. Daj znać, jak będziesz po badaniu. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam 
Mama Aniołków: Jagódki (19tc +22.02.2010) i Maleństwa (9tc +05.07.2010),
oraz Lenusi
Gosia2010

Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
03-02-2010 11:14
[     ]
     
Nie mam już sił,byliśmy wczoraj aż w Katowicach u Agaty Włoch z serduszkiem,okazalo sie że niby z główką jest dobrze z serduszkiem tyle ile mogła dojrzec też,ALE przez bardzo duże wytrzewienie wątroby jelit nie mogla nic więcej dojżeć ponieważ jest ono prawie wielkości głowki,a wiążę sie z tym że mały co wykryla że nie ma szans ponieważ dojżała SKRZYWIENIE KRĘGOSLUPA"SKOLIOZE"i że maly ma zwężoną KLATKE PIERSIOWĄ I ZWĘŻENIE ŻEBER KU DOLOWI,i ona nie wyobraża jak oni mieli by wsadzić taka wątrobe.Na dodatek mały wogóle sie nie rusza bo może ta wątroba jest JUŻ dla niego za ciężka.Powiedziala że to nasza decyzja że raptem do 22tyg.jest terminacja ciąży to zostalo mi 2tyg na podjęcie decyzji,albo liczyc sie z tym z mojego myślenia że albo zabije malego teraz albo jak urodze to mały może być roślinką albo nie będzie sam oddychać bo jak przecież ma wszystkie kostki zwężone.Teraz czekam co powie chirurg.Błagam Was pomóżcie może jest taka mama co też dzidziuś miał te wątrobe itp.wytrzewioną jak bylo w waszych przypadkach,błagam dajcie cień NADZIEI.BARDZO PROSZE!!!!!!!!!!!! 

Last edited on 07-02-2010 09:50 by becia83

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
nadzieja daje mi siłę  
03-02-2010 15:57
[     ]
     
witam , czytam Twój post Becia i nie mogę tego czytać; co za bzdury ??? od kiedy od skoliozy człowiek zostaje roślinką lub oddycha za pomocą aparatury ; dziwię się , że w XXI wieku , gdzie medycyna poszła tak daleko , istnieja takie sądy; poza tym dziewczyno walcz o swoje dziecko , które jak piszesz nie ma upośledzonej główki , czyli jest normalne , więc jak mozna chceć poddać sie terminacji; nie jestem księdzem i nie prawię morałów, ale czy chcesz cale życie zastanawiać się , czy , aby nie urodziloby się i normalnie żyło; ja wiem, że to trudne, sama przeszłam trzy razy przez mękę ; pierwszy synek miał podejrzenie zespołu downa , co okazało się nieprawdą , ale ma właśnie tę skoliozę , o której piszesz; poczytaj sobie o wrodzonej skoliozie i 10000000 ludzi, którzy z nią żyją ; drugie dziecko miało w ogóle nie przezyć bo okzałao się , że ma kłopoty z sercem ; miałam mozliwość poddac się terminacji ,ale moja wiara po obejrzeniu filmu o matkach, które rodzą mimo iż wiedzą , że dzieci będą chore utwierdziłą mnie w przekonaniu , ze to jedyna słuszna decyzja i mimo tego że mój mąż ze strachu dązył do terminacji , postawiłam na swoim i mało się nie rozwiodłam, bo po co taki facet , który nie daje wsparcia a namawia , równie dobrze w życiu może stac się tak, że dziecko ulegnie wypadkowi i co wtedy też każe je zabić ; trzy lata temu zaszłam kolejny raz i gdy myslałam , że tym razem będzie ok , okazało się , że mój drugi synek ma wytrzewienie jelit i wątroby ; lekarz tłumaczył,że pewnie byłam przeziębiona ; uwierz wielu miałam doradzaczy ; wiesz jakich , taich którzy chcieli mi ulżyć i tłumaczyli , że może usunąć; ale ja wierzyłam mimo wszystko ; jak mogłabym usunąć dziecko ze zdrową główką ; ono przecież liczyło na mnie ; dzidziuś przeszedł cztery operacje w Łodzi ; płakaliśmy i cieszyliśmy się z sukcesów naprzemian i choć było ciężko nigdy i nie miałam już siły ; nigdy nie zwątpiłąm w słuszność moich decyzji;Bogu dziękuję , że mam tak dobrą mamę i siostrę , które powtarzały mi , pamiętaj , że to , co dajemy innym wraca do nas ; ja dałam moim dzieciom życie i dziś wraz z mężem świata poza nimi nie widzimy , a uwierz przeszliśmy przez piekło ; mąż ma ogrome wyrzuty wobec córeczki , którą chciał usunąć ; do dzis nie może sobie tego wybaczyć ; mi pomagały mama i siostra ; nawiązalam tez kontakty z osobami o podobnych schorzeniach ; poznałam matki , które wiedziały , ze ich dziecko czeka krótkie zycie a mimo wszytso urodziły i nie żałują swojej decyzji; Becia83 uwierz, wszystko będzie dobrze, tylko trzeba wierzyć i niekoniecznie słuchać innych; ja postawiłam się , np. mojemu męzowi i uwierz , gdyby trzeba było zrobiłabym to raz kolejny mimo tego że kocham go ponad wszytsko ; Twoje dziecko ma zdrową główkę a to już wielki sukces , naprawdę ; powtórzę jeszcze raz skolioza to nie wyrok i nie czyni z człowieka roślinki; 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
03-02-2010 21:44
[     ]
     
Tak ci dziękuje za te słowa,łzy same lecą,i serce ściska,wiem bylo ci bardziej ciężej ode mnie.Aż dziw,że podołałaś takim trudom.powiedz dlaczego mały ma teraz taką wielką wątrobe troszke miejszą od główki,dlaczego sie nie rusza wogóle go nie czuje,dlaczego co lekarz to inaczej mówi teraz te zwężęnie klatki,żeber,skolioza,czy jest szansa że oni wsadzą to do środka,gdzie mam isc rodzic,gdzie najlepiej dla mojego dziecka,dla niego chce zrobic wszystko nie chce go stracić,prosze Boga Mateńkie o cód,prosze cię podpowiedz mi gdzie mam się udac,nie jestem bogata ale dla mojego synka chce zrobic jak najwiecej,ty najlepiej wiesz co czuje,i z Całego Serca Ci dziękuje za te słowa!! 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
mama fasolki  
13-02-2010 00:19
[     ]
     
becia83.. ja rodziłam synka z podobną wadą , bo OMPHALOCELE. Rodziłam w Łodzi w Instytucie Centrum Zdrowia MAtki POlki...i z całego serca polecam ten szpital.... jeśli jestes zainteresowana mogę przesłać Ci namiary na profesora Wilczyńskiego. Możesz skontaktować się z nim telefonicznie... i zobaczysz co Ci powie...
I jeszcze jedno.... PAMIĘTAJ !!! To Ty jesteś MAtką i nic nie musisz....jedyne co musisz to musisz podjąć decyzję czy donosisz ciążę do końca. NIe słuchaj ludzi z pozoru życzliwych... otocz się prawdziwymi Przyjaciółmi i takimi co dadzą Ci siłę na walkę a nie odbiorą nadzieję..... 
mama fasolki
Last edited on 13-02-2010 00:23 by mama fasolki

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
nadzieja daje mi siłę  
04-02-2010 14:56
[     ]
     
witaj Becia , znalazłam chwilę , bo aż mam wyrzuty , że może zbyt ostro Cię potratowałam , ale uwierz , że chcę dobrze i radzę Ci jako kobieta z doświadczeniem; nie myśl , że jestm jakąś fanatyczną katoliczką lub rzeczniczką ochrony niepoczetego życia ; wcale nie ; a co do wiary , wierzę w BOga , ale katoliczka ze mnie marna ; ja napisałam do Ciebie jak matka do matki , bo dosonale wiem, co przeżywasz , a myślę , że trzeba Ci trochę obudzena się , bo zaprzeczasz sama sobie ; najpierw mówisz o terminacji a potem o tym, że zrobisz dla dzieca wszystko ; albo jedno albo drugie ; jak czytam Twoje wypowiedzi mam wrażenie , że ktoś Tobą kieruje w kierunku terminacji a TY biedna nie wiesz , co masz zrobić ; dziewczyno uwierz ja przeszłam koszmar , ale postawialm na jedną kartę; gdy już wiedziałam, od momentu , gdy wiedziałam, że będą miały zdrową główę i prawidłową budową oprócz tych wad , o których już pisałam, postawiałm na jedną kartę ; uwierz, że tez gdybym wiedziała , że dziecko będzie genetycznie upośledzone przemyslałąbym głęoboko i nie pozwolila na męczarnie , ale w przypadu , gdy z głową ok , nie miałaby sumienia ; znam osobiście wiele matek, w tym takie , którym lekarz po zdiagnozowaniu stanu nienarodzonego dziecka powiedział, że po urodzeniu nie będzie długo żyło , a jedna urodziły , bo ukochaly swoje dziecko; moim zdaniem zrobienie wszystkiego dla dziecka to danie mu szansy , trezba mieć świadomość , że może umrzec , ale dało się z siebie wszytsko ; Becia83 , a co w sytuacji , gdy urodzisz piękne zdrowe dziecko i nagle za ilka lat wydarzy się coś , co spodowuje , że stanie się roślinką ; a co powiedz o matkach , u których ciąża roziwja się prawidłowo , rodzą piękne bobasy i nagle bląd w sztuce psuje wszytsko , czy myślisz , ze wyrzekają się dzieci?; twoja ciąża to tylko zespół przewidywań , nie wiesz , jaki będzie finał; wszystko jest Twoją decyzją i tylko Twoją , powtarzam tylko Twoją , nawet jeśli masz partnera; uwierz , mój mąż namawiał mnie do terminacji przy drugiej ciąży, tłumaczył mi , że to lepiej dla dziecka , dla nas , dla wszytskich i takie tam ; ale ja tak sobie myslę, że przemawiał przez niego egozim , on chciał dobrze przede wszytskim dla siebie i swojej wygody , co po latach przyznał; z reguły ( nie wszyscy panowie ) boją się odpowiedzialności , wyrzeczeń , tego ,ze nie będzie juz taiej wolności , latania po knajpkach ; miałam ogromy żal do mojego męża; napisałam już pozew rozwodowy , bo uznałam, że po co mi ktoś , kto jeszcze przed urodzeniem boi sie tego, co będzie po; jednak miłość zwyciężyła a dzis nie może spojrzeć naszej córce w oczy , bo widzi piękną dziewczynkę , która przychodzi do niego i tuląc się mówi , tatusiu ciebie kocham najbardziej na świecie; nie ma co projektowac przyszłości; nie wiem , jakie masz ułady z mamą , posłuchaj własnej matki , posluchaj przede wszytskim siebie ; jak Ci pisałam mnie pomogła mama i siostra ; dziś , gdy waraca do tamtych wydarzeń , wiem, że zrobiłabym tak samo ; moje dzieci usmiechają się do mnie i nie muszę żyć ze świadomością , że nigdy nie będę wiedziała , czy może akurat wszystko byłoby ok; co do małej rchliwości dzieciaczka , to mają one różne stany , moje z ywtrzewieniem tez nie było zbyt ruchliwe i też się ogromnie bałam, tez zwezały mu się dolne cześci klatki , bo przecież to jest dziura w brzucha ; Becia i jeszcze jedno ne słuchaj doradców , ktorych porady nie dają Ci nadziei , uciekaj przed takimi ludźmi; rozmawiaj z tymi , co dają Ci nadzieję i wierzą ; poza tym Beato , pamiętaj, że nigdy w kwestiach porodu i decyzji mężczyzna nie będzie dobrym doradcą ( nie chodzi mi tu o lekarzy) , on nie nosi , nie czuje, a często powodowany strachem próbuje pójść łatwiejszą drogą; polecam Ci filmik , na mnie zrobił ogromne wrazenie http://www.youtube.com/watch?v=NpOFcqrqBa0 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
07-02-2010 10:03
[     ]
     
Nadzieja bardzo ci dziękuje za te słowa,dzięki któryn zaczełam inaczej myśleć,miałaś racje mój facet sie boi,ale mam nadzieje że wszystko sie dobrze skończy, mam kochającą mamę rodzine,moge na nich liczyć.ale proszę cie doradz może jakiś dobry lekarz,jak było z twoim dzidziusiem,czy tez mu tak rosła ta wątroba,czy ta klatka te żeberka nie przeszkodzą wsadzeniu tej wątroby do środka jak ona jest taka już duża.Czy tak sie zdaża że ta skolioza przez te naciąganie tych żył od tej ciężkiej wątroby powstała,gdzie sie udać,aby wyznaczyli dobry szpital poradz mi,wiem że zawracam ci głowę swoimi problemami,ale dzięki tobie mam siłe.Proszę podpowiedz co mam robić,bardzo Cię prosze. 

Last edited on 07-02-2010 10:03 by becia83

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
28-03-2010 16:35
[     ]
     
Dziewczyny mam pytanie,kiedy moge starac sie o drugie dziecko,czy będzie zdrowe,czy mam szanse,byłam u lekarza powiedział,że mam torbiela na prawym jajniku,ale mam się nim nie przejmować,bardzo tęsknie za moim synkiem!!! 

Last edited on 28-03-2010 16:58 by becia83

Re: wyrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
28-03-2010 17:02
[     ]
     
Dziewczyny,szukam ładnego nagrobku dla mojego Aniołka,prosze o jakieś zdjęcia,to mój meil 25beatka@wp.pl'albo moje gadu15987443,z góry dziękuje. 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
02-03-2010 19:00
[     ]
     
Bardzo dziękuje wszystkim za wsparcie,ale mój synek zmarł 11lutego. 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
irys  
03-03-2010 17:55
[     ]
     
bardzo mi przykro... dla Twojego synka (*)(*)(*) 
mama Uli[*] i Łukasza

Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
Lamia74  
03-03-2010 22:57
[     ]
     
Beatka jestem przy Tobie w każdym momencie. (*) dla Kubusia. 
Julita Wiktoria 30.06.2000r.
Nataniel Eliasz 19.03.2009r.
http://natanielek.blog.pl
     
beciu...jest mi bardzo, bardzo przykro, że dla Twojego synka też się nie udało(*)...trzymaj się kochana...jakoś... 
mama Anielskich dzieciątek Gabrysi(*), Dominisi(*) i Dominika(*)


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
16-03-2011 19:22
[     ]
     
Witajcie własnie zrobiłam test 2kreski,płacz i strach,jak pamiętacie w lutym2010r straciłam swojego synka w 4miesiacu miał wytrzewienie jelit i wątroby,bardzo go kocham i bardzo za nim tesknie był śliczny!!dziewczyny od tamtego czasu mam problemy z wypróżnizniem i bardzo boli mie góra brzuch własnie mialam jechac do gastrologa,a tu 7dni spoznial sie okres no i zrobilam test,nasz dzidzius mial byc zaplanowany,bardzo sie boje,lekarz mowi,ze za wczesnie ze nie bedzie nic widac trzeba czekac do 3tyg.a ja sie boje brałam tabletki na te jelita byłam 2razy na solarium,i cały czas boli nie brzuc i nie moge sie załatwic,pomózcie,zwarjuje tyle czekania na lekarza,przeciez powinni bardziej zwrocic uwage,aby nie było tak jak z moim synkie,ratunku!nie chce zrobic krzywdy mojemu dzidziusiow,co mam zrobic,chodze do pracy fizycznej,co mam zrobic abym nie straciła ciąży,nie przeżyje tego tak sie bardzo boje ciągle łzy mi lecą,prosze o rade z całego serca!! 


Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
mikew  
16-03-2011 21:23
[     ]
     
Nie wiem nic o patofizjologii schorzenia Twojego synka, który zmarł i co mogło mieć na to wpływ. Ale chciałabym Cię jakoś pocieszyć i ja w ciąży między początkiem ciązy a 8 a nawet 9 tygodniem najpierw leżałam na OIOM na nerki (ostre odmiedniczkowe zapalenie - u mnie to przewlekle i non stop i zawsze ląduję w szpitalu nieprzytomna, pod tlenem), potem na kolano brałam Tramal - to jest opioid pochodny morfinie, pracowałam fizycznie - podnosiłam ciężkie rzeczy (osoby przenosiłam na wózek itp.) - wtedy nie byli w stanie mi powiedzieć że jestem w ciązy. Też byłam na solarium. Nic nie umiałam jeść, bolał mnie brzuch i myślałam że dostanę okres. Poiłam się wyłącznie kawą. Dopiero w 8,9 tyg. wyszło "coś" na USG. Nawet w badaniu ginekologicznym nic nie wyszło, że zmienia się coś a niby powinno.
W 5 miesiącu zawoziłam ludzi na RTG i czasem musiałam wejść z nimi (niestety), byłam wśród miliona bakteri, brałam nocki (musiałam). W III trymestrze miałam zapalenie ucha, anginę, zapalenie oskrzeli, nawet głos straciłam, brałam antybiotyki.
Całą ciąże musiałam brać Detralex bo było zbyt duże zagrożenie krwotokiem przy clexanie a przeszłam kiedyś zator płucny i zakrzepowe zapalenie żył.
A pocieszające dla Ciebie powinno być to że mój synek nie ma wad genetycznych i urodził się zdrowy. Mamy problemy ale myślę że damy sobie z nimi radę :) 
EM
http://www.mikew.e-blogi.pl/
Last edited on 16-03-2011 21:24 by mikew

Re: wytrzewienie jelit,wątroby,żołądka
becia83  
16-03-2011 22:10
[     ]
     
bardzo ci dziękuje za wsparcie to duzo dla mnie znaczy. 


::   w górę   ::
Jump to :
Forum tworzone przez W-Agora